Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nakręcana dziewczyna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nakręcana dziewczyna. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 marca 2011

Nakręcana dziewczyna

Choć Paolo Bacigalupi napisał raptem dwie powieści i kilkanaście opowiadań, to na pewno już o nim słyszeliście. Chyba trudno byłoby znaleźć częściej nagradzanego ostatnio pisarza z kręgu twórców szeroko pojętej fantastyki. Zanim MAG wydał w jednym tomie jego debiutancką powieść i zbiór opowiadań, mieliśmy okazję przeczytać po polsku zaledwie kilka jego krótkich tekstów. Mimo to, Nakręcana dziewczyna, była chyba jedną z bardziej oczekiwanych pozycji z tegorocznej oferty wydawniczej. I nie bez powodu.

Mimo skromnego dorobku, Bacigalupi został już zaszufladkowany jako twórca tzw. fantastyki ekologicznej. Jeżeli weźmie się pod uwagę dominujące wątki w jego twórczości, trudno się z tą kategoryzacją nie zgodzić, choć osobiście mam tu kilka zastrzeżeń, o których piszę nieco dalej.

Nakręcana dziewczyna to ponura wizja przyszłości w świecie wyeksploatowanych surowców naturalnych, drastycznie ocieplonego klimatu, szalejących plag i powszechnego głodu. Mapa polityczna Ziemi została całkowicie przeobrażona, przetrwały nieliczne kraje, a władzę dzierżą bezwzględne korporacje mające monopol na produkcję genetycznie zmodyfikowanych upraw, odpornych na śmiertelnie groźne zarazy i pasożyty. Ludzkość walczy o przetrwanie, desperacko próbując uniknąć losu, który spotkał większość fauny i flory. Pojawili się Nowi Ludzie - hodowani w fabrykach,  wyspecyfikowani do wykonywania określonych prac niewolnicy. Nałóżmy na to wszystko rzetelny kawałek dalekowschodniej egzotyki i otrzymujemy naprawdę bardzo atrakcyjny produkt.

Tytułowa nakręcana dziewczyna to właśnie przedstawicielka Nowych Ludzi, niegdyś asystentka dyrektora japońskiego koncernu, teraz, porzucona na ulicach Bangkoku, zdana na łaskę właściciela podłego nocnego klubu,  w którym wykorzystywana jest w okrutnych, sadystycznych pokazach. Emiko jest jedną z wielu barwnych postaci, wykreowanych w powieści Bacigalupiego i jednym z wielu narratorów, których losy splatają się w skomplikowanej ekonomiczno-politycznej intrydze, która zdecyduje o przyszłości Tajlandii, jednego z nielicznych wolnych od wpływów kalorycznych korporacji krajów, jakie jeszcze pozostały na świecie.

Polityczna intryga jest wciągająca i niebanalna, ale równie interesujący jest w tej powieści ludzki wymiar. W zdegenerowanym świecie nastąpiło głębokie przewartościowanie. Wraz ze zmianą stosunków ekonomicznych, zmieniły się stosunki społeczne. Przyszłość stała się niepewna, więc ludzie egzystują z dnia na dzień, a wartość ich życia została zredukowana do ilości kalorii, jakie są w stanie dostarczyć do powszechnego obiegu. Świetnie obrazują to chociażby dramatyczne losy Hock Senga - przedsiębiorczego chińskiego uchodźcy z Malezji, prześladowanego wspomnieniami masakry, urządzonej jego rodakom przez religijnych fanatyków. Mamy również okazję spojrzeć na świat okiem "przeciwnej" strony - Andersona Lake'a, agenta potężnej korporacji, przybywającego do Królestwa Tajlandii z tajną misją zdobycia ukrytego banku nasion - bezcennego skarbu w świecie utraconej genetycznej różnorodności. Nie znajdziemy w powieści Bacigalupiego dobrych i złych ludzi. Wszyscy noszą w sobie skazę lub obciążający sumienie bagaż. W tej sytuacji sympatia czytelnika kieruje się przede wszystkim w stronę nakręcanki, która próbuje odmienić swój los, walcząc nie tylko z otaczającym ją okrucieństwem, ale też z narzuconymi przez jej twórców genetycznymi i behawioralnymi uwarunkowaniami. Emiko pełni  w książce rolę podobną do roli androidki Annalee Coll z filmu Obcy: Przebudzenie. Sama nie będąc w pełni człowiekiem, obnaża degenerację ludzkości w zdegenerowanym świecie przyszłości, z drugiej strony stanowiąc dla tej ludzkości nadzieję na odzyskanie człowieczeństwa.

Wbrew niemal powszechnej opinii recenzentów, nie jestem do końca przekonany, że Bacigalupi to piewca ekologizmu, a Nakręcana dziewczyna to jego propagandowa broszura, mająca  nas ostrzegać i wstrząsać naszymi sumieniami. W książce pojawia się postać naukowca Gibbonsa, genetyka-inżyniera z ogromnym kompleksem boga, który wprost wyraża pogląd, że człowiek jest częścią natury i zamiast walczyć ze skutkami jego działań, należy się po prostu zmienić i w ten sposób przystosować do nowego środowiska. Zaryzykuję pogląd, że Bacigalupiemu bardziej po drodze z tym poglądem niż z postawą idealisty Jaidee, rządowego funkcjonariusza, walczącego o zachowanie tradycyjnej niezależoności państwa. Trudno nie zauważyć, że Gibbons, choć nie bez przyczyny oskarżany o największe zbrodnie, cieszy się sympatią autora.  Być może zmiany są nieuchronne i albo się przystosujemy, albo podzielimy los dinozaurów.

Spróbujcie sami sobie odpowiedzieć na te wątpliwości po lekturze, którą z czystym sumieniem polecam. Bacigalupi, nie dość że tryska fantastycznymi pomysłami, to bardzo zgrabnie przelewa je na papier. W każdym razie oryginał czyta się łatwo i bez zgrzytów, co w pełni pozwala rozkoszować się wykreowanym światem. Palce lizać!

Paolo  Bacigalupi, The Windup Girl, Night Shade Books, 2010; Paolo Bacigalupi, Nakręcana dziewczyna. Pompa numer sześć, tł. W.Próchniewicz, Wyd. MAG, 2011